Blog > Komentarze do wpisu

Fajne koszykarskie wspomnienia

Ubiegłotygodniowe udostępnienie meczu pomiędzy zespołem z Białegostoku oraz Starogardu Gdańskiego z początku sądząc po liczbie odnotowanych wejść na mojego bloga spotkało się z dość entuzjastycznym przyjęciem. Szczególnie wśród kibiców z Kociewia którzy być może chcieli zobaczyć jak powstawała historia ich klubu. Dziś kolejna niespodzianka.

Sezon 2001/2002 był to sezon kiedy drużyna z Białegostoku po nieudanej próbie podboju pierwszej ligi i awansie do ekstraklasy musiała obniżyć swe loty głównie ze względu na znacznie mniejsze możliwości finansowe w stosunku do lat poprzednich. Jeszcze wtedy nie każdy zdawał sobie sprawę, że właśnie te rozgrywki będą ostatnimi na długie kolejne lata kiedy koszykówka na jako takim poziomie będzie gościć na Podlasiu. Po przegraniu już w pierwszej rundzie play off koszykarze Instalu byli zmuszeni do rywalizacji o nikomu tak na prawdę niepotrzebne miejsca 5-8. Traf chciał, że w owej walce trafili na swego wielkiego rywala ówczesnych czasów czy klub ze Starogardu Gdańskiego. Pamiętam że sportowo to klub z Białegostoku okazał się lepszy w tej rywalizacji jednak w tym dwumeczu co innego bardziej wryło mi się w pamięć.

Odkąd kluby z Podlasia oraz Kociewia miały okazję napotykać się na siebie w ligowych rozgrywkach odtąd kibice obydwu zespołów mówiąc łagodnie nie darzyli się zbytnia sympatią. Były to czasy kiedy internet dopiero wchodził do powszechnego użytku i jeszcze nie każdy znał zasady jego działania i posługiwania się nim w należyty sposób. To właśnie na tej płaszczyźnie powstały jakieś pierwsze konflikty i niejasności które później były manifestowane na meczach. Jednak do czasu. Z upływem kolejnych sezonów i wzajemnych meczów stosunki zaczęły się stopniowo coraz bardziej ocieplać. Jednym z kamieni milowych w stosunkach na linii Białystok-Starogard był właśnie ten mecz. Jeszcze w pierwszej połowie najzagorzalsi kibice obydwu zespołów zajmowali długi czas swoje sektory pomimo wymiany miłych słów(bez żadnych podtekstów) pod swoim adresem. Druga połowa zaś to już nieustanny doping przez obie gruby kibiców z dolnych rzędów trybun gdzie goście ze Starogardu zostali zaproszeni przez gospodarzy. Pamiętam dobrze, że wtedy liczyła tylko i wyłącznie dobra zabawa, a wynik sportowy tego pojedynku zszedł na zupełnie dalszy plan.

Efektem tego spotkania kibiców były plany i obietnice kolejnych spotkań na koszykarskim szlaku do których jak najbardziej dochodziło. Jednym z ciekawszych tego typu przeżyć był kilkudniowy wyjazd do Starogardu na zaproszenie miejscowych kibiców podczas którego odbył się na przykład „mecz przyjaźni” pomiędzy klubami kibiców na hali w której Polpharma obecnie rozgrywa swoje mecze. Do tego my jako goście w tamtym czasie zostaliśmy ugoszczeni w domach kilku miejscowych kibiców za co byliśmy im bardzo wdzięczni. Ja osobiście miałem okazję mieszkać u niejakiego Jarosława Poziemskiego który w późniejszym czasie został prezesem klubu z Kociewia, a także klubu z Poznania w Tauron Basket lidze. Miło się wspomina tamte czasy…

Image Hosted by ImageShack.us Image Hosted by ImageShack.us Image Hosted by ImageShack.us 

DOWNLOAD

poniedziałek, 16 maja 2011, torontos
Share |