Blog > Komentarze do wpisu

Zbiornik sportowy odc. 17

Tydzień temu jako ciekawostkę udostępniłem film z takim tenisowym odpowiednikiem koszykarskiego Harlem Globetrotters. Nie sądziłem jednak że już siedem dni później w kolejnej podsumowującej miniony tydzień notce będę o tenisie pisał po raz kolejny. A jednak!

Tak jak już wspominałem wcześniej nigdy nie byłem i raczej nie będę fanem tenisa w wykonaniu kogokolwiek na świecie. Jednak nie mniej cieszą mnie sukcesy polskich sportowców na arenach międzynarodowych. Tak się też złożyło, że w minionym tygodniu taki sukces udało się odnieść dla niejakiego Łukasza Kubota. Podobno był to najlepszy mecz wykonaniu nie tylko tego zawodnika ale także i każdego z polskich tenisistów od czasów Wojciecha Fibaka. Nie znam się ale skoro pisze to ktoś kto się na tenisie zna to dlaczego miałbym w to nie wierzyć?

Ja jednak zostanę w zabawnej odmianie tego sportu i sytuacji do jakich dochodzi na kortach całego świata. Oto przykład

Kiedy zobaczyłem nagłówek jednego z artykułów w internecie gdzie było słowo Wimbledon oczywiście moje pierwsze skojarzenie jakie przyszło mi do głowy wiązało się rzecz jasna z tenisem. Jednak nie o tym był ten tekst. A o czym? Przeczytajcie sami. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o tym klubie to zapraszam na bloga pisanego przez kibica na co dzień mieszkającego w Anglii i uczęszczającego na mecze Wimbledonu.

Sobotni finałowy mecz Ligi Mistrzów pomiędzy Barceloną a Manchesterem United był także końcem pewnej epoki. Epoki Edwina van der Sara czyli nielatającego holendra.

Tych co ciekawi jak wygląda zjawisko budowy stadionów w Polsce odsyłam w TO miejsce. Całkiem przyjemny tekst.

Tak samo jak i materiał, który pokazuje jak stacja Canal+ przygotowywała się do pokazywania dwóch ostatnich ligowych kolejek w swoim programie Multiliga+. Programie który nawet polska ligę potrafi uatrakcyjnić bardziej niż ona sama na to zasługuje. Świetna robotę od lat już robi ta stacja. Zobaczcie sami ostatnią część tego magazynu.

Zajmijmy się jednak czymś przyjemniejszym i poważniejszym czyli najlepszym sportem na świecie. Jesteśmy w przeddzień finałów ligi NBA jednak to wydarzenia w Polsce w ostatnim czasie skupiały na sobie największa uwagę. Jednym z tego typu wydarzeń było zatrudnienie w końcu na stanowisku trenera polskiej reprezentacji koszykarzy pana Alesa Pipana. Najpierw dla działaczy PZKosz nie udało się utrzymać w tajemnicy tej informacji i już dzień wcześniej podała ją stacja TVN. Następnie zaś wszyscy zaczęli wylewać wiadra pomyj na szkoleniowca, który tak na prawdę jeszcze nic nie zrobił, a już mu się oberwało. Typowe w naszym kraju. Ja pomimo, że też miałem swój typ na nowego wodza polskich koszykarzy to jednak poczekam i zobaczę co pokaże ten trener, a następnie będę go krytykować jeśli będzie taka potrzeba. Nie odwrotnie.

Pozostając w temacie Eurobasketu to ostatnimi czasy zaczęły się pojawiać pomysły jak miała by wyglądać ta impreza w przyszłości. Nie tak wcale odległej przyszłości. TO jest ten nowy pomysł do którego ja na chwilę obecną jestem sceptyczny.

A poza tym Śląsk Wrocław wraca do koszykarskiej ekstraklasy. Już prawie na pewno. Ja uwierzę jednak dopiero wtedy kiedy zagrają pierwszy mecz w sezonie 2011/2012.

Temat dopingu w sporcie to temat rzeka. Co kraj to obyczaj można by powiedzieć. USA pod tym względem jest zupełnie odrębnym zjawiskiem. A ostatnio pojawił się tam nowy precedens, który zaktywizował zarówno zwolenników jak i tez przeciwników tego typu „leczenia”. Jedni i drudzy mają swoje argumenty i ciężko opowiedzieć się zdecydowanie po jednej ze stron.

Zakończę jednak dzisiejsza notkę tym czym po części ją zacząłem czyli Harlem Globetrotters. Dizzy Grant jest jednym z graczy tego zespołu, który potrafi parodiować „wielkich koszykarzy” NBA. I trzeba mu przyznać że robi to FENOMENALNIE. Zobaczcie zresztą sami.

wtorek, 31 maja 2011, torontos
Share |

Polecane wpisy