Blog > Komentarze do wpisu

Poniewież - Epilog & Podziękowania

Pisząc wczorajszą notkę na bloga nie sądziłem, że spotka się ona z tak tłumnym odbiorem jak pokazują statystyki Google. Dziękuję za to i tym samym czuję się w jakimś stopniu zobowiązany do tego aby dodać coś jeszcze w ramach uzupełnienia wczorajszego wpisu.

Kiedy zaczynałem pisać wczorajszy wpis miałem w głowie pewne punkty, które chciałem w nim rozwinąć. Jak się później okazało w natłoku innych tematów parę rzeczy umknęło mi, a w moim odczuciu warto by było o nich wspomnieć. Szczególnie, że większość z nich jest silnie związana z imprezą, która odbywa się właśnie na Litwie. Dziś jednak zacznę od czegoś… smakowitego.

Ten kto był kiedykolwiek na Litwie ten na pewno spotkał się z wieloma różnymi potrawami lub produktami spożywczymi, które tam są powszechne, a u nas w Polsce trudniej dostępne. Na pierwszy plan w naturalny chyba sposób wysuwają się cepeliny, które są swoistym odpowiednikiem polskich pyz choć to nie do końca to samo. Ba, nawet nie ma co porównywać tych dwóch potraw. W każdym bądź razie jeśli ktoś będzie jeszcze podczas tego EuroBasketu na Litwie lub tez nawet później to musi ich spróbować. Ja natomiast podczas mojego ostatniego pobytu „odkryłem” dwie nowe rzeczy. Pierwsza z nich to cebulaki czyli coś na kształt zwykłych bułek z tym, że pieczone są one w głębokim tłuszczu i mają w środku farsz jak nazwa wskazuje ze zmielonej masy cebulowej. Nie wiem czy brzmi to zachęcająco ale zapewniam, e warto to kupić. Tym bardziej, że my mieliśmy to szczęście kupować to w sklepie gdzie była możliwość podgrzania ich raz jeszcze na miejscu co potęgowało to ich smak. Na koniec jednak zostawiam coś dla mnie dziwnego. Będąc w Poniewieżu nie dało się nie zauważyć reklam pewnej firmy mleczarskiej, która poprzez te mistrzostwa starała się wypromować swój chyba sztandarowy produkt czyli ser o nazwie Dziugas.

Skuszony wszędobylska promocją spróbowałem tego sera i muszę przyznać, że doznania smakowe były dziwne. Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do typowego polskiego żółtego sera to przy Dziugasie nie może on się kierować tym smakiem. W tym przypadku ser smakuje jak bardzo słony kawałek wosku, lub po prostu na przykład świecy. Dosyć osobliwe doznanie. Ale warto spróbować dla samego poznania czegoś nowego.

Z rzeczy już trochę bardziej koszykarskich ale także nie do końca zapomniałem w poprzednim wpisie wspomnieć o Amberisie czyli mówiąc po polsku Bursztynku.

Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości to owa postać jest oficjalną maskotką litewskiego EuroBasketu. O wyborze takiej, a nie innej maskotki na litewską imprezę decydowali sami kibice poprzez głosowanie i podobno Amberis nie pozostawił żadnych złudzeń swoim rywalom i wygrał tę rywalizację w cuglach. Czy był to dobry wybór tego nie oceniam, bo to w dużej mierze to tylko kwestia gustu. Z drugiej jednak strony pamiętam jak dwa lata temu w Polsce wybrano żubra o imieniu Mieszko i ile było narzekań na ten wybór.

 

Czy teraz z perspektywy czasu nadal nasz żubr był taki słaby?

Teraz tak jak już obiecałem na początku notki przyszedł czas także na moje podziękowania. Komu i za co? Dla mojego kolegi dziennikarza, który przebywał na Litwie podczas pierwszej fazy turnieju i relacjonował tamtejsze wydarzenia na potrzeby portalu Koszykowka.net. Wiedząc, że będzie on tam od początku imprezy poprosiłem go przed wyjazdem aby spróbował on zdobyć dla mnie coś co otrzymują od FIBA wszyscy akredytowani dziennikarze. Tym czymś był tradycyjny Media Guide czyli prawdziwa skarbnica wiedzy o danej imprezie w postaci niemal 200-stronnicowej książki.

To właśnie w niej opisane są wszystkie występujące na mistrzostwach zespoły, ich zawodnicy, trenerzy, a także sędziowie czy komisarze zawodów. Do tego podane są świetne statystki czy też zestawienia, które bardzo ciężko znaleźć gdziekolwiek indziej, nawet w dobie internetu. Jak widzicie na zdjęciu otrzymałem też Media Manual czyli swoisty przewodnik dla każdego dziennikarza po imprezie. Zawiera on informacje na temat miast gospodarzy, hal w których odbywają się zawody czy też wszelki spis to co dziennikarze mogą, a co jest surowo zabronione. Zapewniam, że jest tego trochę i czasem są to dość absurdalne z mojego punktu widzenia rzeczy. Ale tak to już jest w tak wielkiej machinie, że zakazuje się wielu rzeczy „na wszelkie wypadek”.

Jednak wspomniany wcześniej kolega nie mówiąc mi nic o tym wcześniej poszedł o krok dalej w zdobywaniu pamiątek z imprezy. Tym większe było moje zaskoczenie kiedy wczoraj listonosz przyniósł mi paczkę z tym wszystkim. Otóż oprócz wspomnianych wcześniej rzeczy pokaźnych rozmiarów koperta zawierała taki oto gadżet.

Jest to torba przeznaczona na laptopa z oficjalnym logiem EuroBasketu przygotowana specjalnie na tą imprezę. Jest to już niejako tradycja, że FIBA tak dba o dziennikarzy ponieważ 2 lata temu na polskim EuroBaskecie było to samo, a w tym roku na żeńskim odpowiedniku do dyspozycji były takie torby.

Jak widać FIBA na dobre związała się kontraktem z firmą Champion ponieważ to właśnie tej firmy są te wszystkie produkty. Z mojego punktu widzenia mogę je na pewno polecić, ponieważ na przykład tą czerwoną torbę używam chodząc na siłownię i sprawdza się ona do tego celu wręcz idealnie.

Do wczorajszej przesyłki było dołączonych także  kilka innych zdobyczy.

Podkładka pod myszkę, smycz promująca miasto Kowno, szczegółowy kalendarz imprezy oraz coś w rodzaju zawieszki/breloka do kluczy lub na przykład lusterko w samochodzie opatrzone oczywiście logiem EuroBasketu z jednej strony oraz Amberisa z drugiej. Dorzucony był jeszcze plakat promujący imprezę ale Poczta Polska postarała się solidnie o to aby nie dotarł on do mnie w dobrym stanie. Jednak wszystko to zebrane razem do kupy pokazuje kilka rzeczy. Po pierwsze jak bardzo FIBA dba o media i o to aby im niczego nie brakowało. W myśl zasady, że dobry PR to w dzisiejszych czasach połowa sukcesu. Poza tym organizatorzy postarali się aby to wszystko było zapewnione co po raz kolejnym podkreślam tworzy dobre wrażenie i bardzo dobrą markę tej całej imprezy. Jak widać wszystko jest zapięte niemal na ostatni guzik i o wszystkim jest pomyślane. To się na pewno chwali i docenia. Tak więc podsumowując raz jeszcze moje serdeczne i oficjalne podziękowania za tą przesyłkę.

Być może już niedługo będę mógł się zrewanżować w jakiś sposób, ponieważ staram się jeszcze aby być jednym z niewielu, a z typowo piszących o koszykówce tym bardziej dziennikarzem z Polski, który zawita na rundę finałową do Kowna. Jeśli to się uda to na łamach tego bloga postaram się zrelacjonować te święto koszykówki na Litwie. I to nie tylko od tej strony sportowej ale właśnie przede wszystkim z tej, która jest niewidoczna dla zwykłego widza w Polsce.

czwartek, 08 września 2011, torontos
Share |

Polecane wpisy

  • Sensacyjna Macedonia

    Koszykarski męski EuroBasket na przestrzeni swojej wieloletniej historii widział już wiele różnych sensacyjnych wydarzeń. Jednak czegoś takiego, co miało miejsc

  • Poważne granie

    Po dwóch fazach grupowych podczas EuroBasketu, przyszedł czas na grę o wszystko czyli fazę pucharową. Już dziś wybiegną na parkiet w niesamowitej hali w Kownie

  • Niedokończona Turcja

    Niedzielne zwycięstwo reprezentacji polskich koszykarzy nad Turcją zostało ogłoszone jednym z największych sukcesów polskiego basketu ostatnich lat. Zwycięstwo